Feed on
Posts
Comments

Za miesiąc skończy dwadzieścia sześć lat, a seksu nie uprawia od ponad roku. Fakt ten doprowadzał ja na skraj wyczerpała. Nie spała nie jadła, za jakiś czas ciągle by jadła i ciągle spała. Była nerwowa, wpadała w apatię, nie mogła odnaleźć w sobie mocy i radości do życia. Podniecenie nad nią górowało, zdarzało się, że była o krok od orgazmu lub szczytowała w czasie tańca. Była uzależniona od seksu i nie wyobrażała sobie bez niego żyć. Na szczęście znalazła ich, a oni byli gotowi jej pomóc. Czuła się przy nich bezpiecznie i komfortowo. Wiedziała, że jej nie skrzywdzą, będą do jej usług oraz to co się stanie w sypialni pozostanie między nimi i nie wyjdzie poza drzwi domu, w którym zamierzali się kochać w trójkącie. Dużo dużo seksu, czystego seksu, który ja zaspokajał i pozwalał normalnie funkcjonować w ciągu dnia. Dwóch facetów okazało się dla niej idealnym rozwiązaniem, gdyż jakby był jeden, to niebyły w stanie, ani nie miał tyle sił by ją zaspokajać. Bezpieczny seks, szalony seks i komfortowy seks. Przyjaźń oraz partnerstwo, które spełnia się w sypialni i w trakcie ostrego dymanka. Jej Glowa była pełna fantazji, codziennie pojawiały się nowe, a ona mogła dać im upust, eksperymentując z chłopakami.

Wielu uważa, iż zabawa, jaką jest seks, krupowy, seksualne trójkąciki czy erotyczne czworokąty, jest warta wieloletniego przekonywania swoich partnerek oraz grzechu. Panowie często wyobrażają sobie sytuacje, w której oni zaspokajają więcej niż jedną kobietę, dwie kobiety doprowadzają ich do orgazmu, albo dziewczyny zajmują się sobą. Widok jednej piersi ocierającej się o drugą oraz splecionych gładkich nóg, które wiją się w erotycznej rozkoszy, według każdego faceta świetnie nadawałby się na sex wygaszacz do telefonu, albo prezent na gwiazdkę. Od małego marzą o tym, aby w okresie bożego narodzenia, zjawiły się pod choinką dwie skąpo ubrane elficzki, pomocnice świętego Mikołaja. Jedna zajmie się pieszczeniem penisa, druga będzie wylizywała jąderka. Może nawet nie był grzeczny, ale nawet jakby elficzki miały go ukarać za złe zachowanie, nie miałby nic przeciwko temu. Niech go chłostają swoimi małymi biczykami, które ocierając się o jego skórę jeszcze bardziej potęgują napięcie seksualne. W zanadrzu mają jeszcze worek gadżetów, których nie wahają się użyć w miarę potrzeby. W głowie, aż im huczy od erotycznych pomysłów, a w razie braku weny, delikwent i obdarowany wybuchami i odurzony erekcją, chętnie wspomoże sex zabawkami.

Idealne spotkania towarzyskie, których głównym punktem programu był udział w seksie grupowym od lat odbywały się w stolicy Hiszpanii w Madrycie. Były one ukryte dla ogółu i tylko wtajemniczeni wiedzieli do kogo się zgłosić, aby zostać wpisanym listę. Lista ta była długa i pełna wielomiesięcznego oczekiwania, które jednak opłacało się, gdyż atrakcje, które fundowano były warte grzechu. Najpiękniejsze kobietki, sprowadzane na tę okazję z egzotycznych zakamarków świata, zapewniały pełną satysfakcję. Dla kobiet przewidziano również atrakcyjne ciachowate towary, które swoim pełnym torsem, jędrnymi pupami i świetnie wyposażonym instrumentem, nadawały paniom rytmiczne ruchy bioder. Każda znalazła coś na siebie, byli rudzi i piegowaci. Również czarnoskórzy, stylizowani na afrykańskie plemiona, nie zabrakło Indian oraz kowboi. Lata osiemdziesiąte, Elvis Presley. Furorę robili piraci z Karaibów, którzy wyrywali na jednookiego. Każda Kobieta, która znalazła się na seks party w Madrycie, stawała się uzależniona od swojej ulubionej scenerii i głównego bohatera. Marzyła o tym, aby znowu poczuć jak chwyta ja w ramiona i sprawia, że kończyny omdlałe rozkoszą odmawiają posłuszeństwa.

Do seksu grupowego zaliczyć można również praktyki zwane swingowaniem. Swingersi spotykają się na wspólnych przyjęciach, bawią się, tańczą, obserwują, rozmawiają, a w miarę rozwoju sytuacji dochodzi w końcu do seksu i wymiany partnerów. Początek takich praktyk, które zostały w jakiś sposób ustalone i ograniczone pewnymi zasadami, a przede wszystkim właśnie tym swingiem nazwane, doszukiwać się możemy w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Nie powinien również zdziwić fakt, iż właśnie taki sposób spędzania wolnego czasu, oparty na seksualnych doznaniach, zapoczątkowano w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, gdzie początkowo swingowanie, czyli tak na prawdę swego rodzaju seks grupowy, nazywano wymianą żon. Była to praktyka nie do końca jawna, zwłaszcza na początku, kiedy żony zostawały w domu, szykowały się w sypialni, a mężowie, pozostawiając otwarte drzwi domów, pozwalali innym mężczyznom korzystać z ciał ich kobiet, jednocześnie odwiedzając sypialnie sąsiadów. Często nie wiedzieli jaki dom danej nocy odwiedzą, gdyż dobór partnerki na noc odbywał się na zasadzie losowania. Zapewne jednak nie przeszkadzało im to, w przeżywaniu znaczących orgazmów oraz w zdobywaniu seksualnych doświadczeń.

To nie bywałe, że mógł jej oś takiego zrobić. W życiu by nie rozpuszczała, że ukochany mężczyzna, z którym spędzała dnie i noce postawi ją przed takim dylematem. Oczywiście, że go kochała, i to nawet szaleńczo i namiętnie. Uwielbiała jego ciało, mogła go pieścić całymi nocami, każdy jego wytrysk był dla niej czymś wspaniałym i niepowtarzalnym. Miała wrażenie, że on odwdzięcza się jej tym samym. Jego pieszczoty sprawiały, iż czuła się kochana, pożądana. Czuła się kobietą, której seksualność sięgnęła szczytów. Więc w takim razie dlaczego on chciał jej to zrobić? Od dłuższego czasu planowali ślub i była z tego powodu bardzo szczęśliwa. Jednak od jakiegoś czasu on chodził jakiś taki przygnębiony. W końcu powiedział jej o co chodzi – jego marzeniem, niespełniona seksualną fantazją był udział w seksie grupowym. I chciał, aby ona również w nim uczestniczyła. Mało tego, to był warunek, aby w ogóle doszło do ślubu. Tego było już za wiele. Mogła zgodzić się na trójkącik, mogła nawet wprowadzić druga kobietę do sypialni, lubiła ładne kobiety. Mogła nawet jedną dla niego popieścić. Ale żeby facet ją szantażował i to w taki sposób… Nie mieściło się jej w to głowie i nie wiedziała co ma robić.

Ile par tyle różnych zdań na temat udziału w seksie grupowych, w orgiach czy wymianie partnerów. Często wydaje się, że mężczyźni są bardzo za takimi praktykami. Jednak jeśli chodzi o wymianę partnerów, czyli przykładowo spotkanie dwóch par, którzy w trakcie zbliżeń seksualnych wymieniają się partnerami, to bardzo często właśnie panowie są bardziej przeciwni. Dlaczego tak się dzieje? Wydaje się, że przede wszystkim wynika to z zazdrości o swoją partnerkę, o to, iż mimo wszystko nie wyobrażają sobie oni, aby ktokolwiek inny dotykał, czy zaspokajał ich kobietę. Czasami jednak zdarza się, iż partnerzy, którzy mają na swoim koncie już długi i znaczący staż małżeński, chcąc podgrzać temperaturę związku, rozbudzić namiętności i pogrzeszyć trochę w sypialni, bawiąc się dreszczykiem emocji, decydują się na seks grupowy, wymianę partnerów. Seks z inną partnerką, najlepiej w momencie kiedy jeszcze można obserwować swoją kobietę, która zaspokajana jest przez innego mężczyznę, na pewno w pewnych środowiskach może wzbudzić fale pożądania i podnieść temperaturę seksualnych doznań. Na jak długo jednak i czy będzie stałym rozwiązaniem stosowanym w sypialni, to już zależy od obojga partnerów.

Australia to cudowny ciepły kraj, wielu chciałoby zamieszkać w tym kraju brykających kangurów. Co ciekawe, według ostatnich sondaży przeprowadzonych w tym kraju, a badania te dotyczyły seksu grupowego, okazało się, iż to nie tylko panowie w swoich fantazjach seksualnych umieszczają stosunki seksualne z wieloma partnerami w kategorii pożądane. Według wyników przeprowadzonej sondy, okazało się, że kobiety równie często co mężczyźni wyrażają chęć uczestniczenia w seksualnym trójkącie lub jeszcze liczniejszym seksie grupowym. Nawet jeśli większa ilość osób nie brała nigdy udziału w takim seksualnym spotkaniu grupowym, to wielu z badanych wyraziło taką chęć, przyznało sie do tego, iż ma takie fantazje erotyczne lub chętnie ogląda porno filmy z udziałem kilku lub kilkunastu osób. Oczywiście najbardziej popularną formą seksu grupowego jest trójkąt, trzy osoby uprawiające seks, lecz Australijczycy nie stronią również od udziału w siedmio osobowych lub nawet więcej osobowych orgietkach. Najciekawszym spostrzeżeniem jest, iż tak na prawdę w prawie połowie przypadków, inicjatorkami przygód seksualnych, w których brało udział więcej niż dwie osoby, są kobiety. Drogie Panie, gratuluje odwagi.

Oczywiście myśląc o seksie grupowym, większość z nas zdaje sobie sprawę, iż oznacza on stosunek seksualny, w którym biorą udział więcej niż dwie osoby. W związku z tym popularne i pożądane przez panów trójkąciki, jak najbardziej również można zaliczyć do działu seksu grupowego. Znaczące jest, iż panowie myśląc, marząc czy wyrażając chęć uczestniczenia w trójkącie erotycznym, oczywiście mają na myśli siebie oraz dwie Panie. Rzadko lub pokusiłabym się o stwierdzenie, że wcale, nie biorą pod uwagę opcji, iż kobieta będzie jedna, a facet zyska towarzysza. Zresztą ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której dwóch panów zabawia się swoimi penisami, a do tego jeszcze próbuje zaspokoić kobietę. Być może wynika to z tego, iż dla większość osób taka sytuacja nie jest pociągająca i seksowna. Pewnie również dlatego, że kobiety są ładniejsze i bardziej do seksu zachęcające, nawet drugą kobietę. Łatwiej jest sobie wyobrazić dwie pieszczące i doprowadzające się do szczytów rozkoszy kobiety, niż dwóch facetów. Zresztą przyzwolenie społeczne, które pozwala dwóch paniom całować się na ulicy, jest o wiele większe niż przyzwolenie dla dwóch obściskujących się mężczyzn. W związku z tym jeśli trójkącik – to tylko z kobietą.

Seks grupowy we współczesnym świecie może być tak samo heteroseksualny jak i homoseksualny. Bardzo często uczestniczą w nim również osoby biseksualne, które gustują w doznaniach erotycznych z udziałem przedstawicieli obu płci. Najbardziej hardcorową wersją jest opcja, w której uczestniczy tylko jedna kobieta i wielu mężczyzn heteroseksualnych. Zastanawiające jest to, czy rzeczywiście jest możliwe, że sprawia jej to przyjemność, a przede wszystkim – jak ona sobie z tymi wszystkimi panami poradzi. Na pewno nie jest proste sama jedyna spełniać ich fantazje, ogarniać taką liczbę penisów i jeszcze robić każdemu dobrze w sposób, jaki sobie każdy życzy, mając do dyspozycji tylko dwie…. może trzy dziurki. Mam tutaj na myśli stosunek płciowy tradycyjny, w którym następuje penetracja pochwy penisem, ale na pewno również partnerzy nie mają oporów aby dopuszczać się seksu analnego, czy cieszyć seksem oralnym. Wybaczcie mi drogie panie, miłośniczki seksu grupowego, ale bardzo ciężko jest mi sobie wyobrazić sytuacje, kiedy rozpychana w różnych otworach, muszę jeszcze dbać o zaspokojenie i euforyczny wytrysk obecnych przy zdarzeniu panów. Choć może to jest po prostu kwestia zaangażowania i umiejętności…

Seks grupowy nie jest wynalazkiem napalonych mężczyzn dwudziestego czy dwudziestego pierwszego wieku. Tak naprawdę namiętnie uprawiany był już w starożytności. Już wtedy ludzie ubóstwiali seks, czerpali z niego ogrom przyjemności i nie widzieli nic nieprzyzwoitego w tym, aby wymieniać się partnerami czy uprawiać go w grupach. W dawnym Egipcie, seks grupowy uważany nawet był za dar od boga, przez niego stworzony. W raz z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa zachowania te zaczęły zanikać, w imię tworzonej moralności. To że zaczęły zanikać w życiu publicznym, nie oznacza, że nie były praktykowane w życiu prywatnym. W wielu religiach natomiast, głównie pogańskich, w których pojęcia dobra i zła są bardzo zmiennymi pojęciami, nadal zdarza się, często w celach rytualnych, iż seks grupowy jest namiętnie i oficjalnie uprawiany. Nie jest tak ciężko się temu dziwić. Ludzie podążają za swoimi popędami i na poziomie podstawowych, zwłaszcza pogańskich społeczności, nie widzą przeszkód, dlaczego nie mają swoich seksualnych fantazji realizować. Z jednej strony można się dziwić i oburzać, a z drugiej strony zazdrościć szczerości, braku zasad seksualnych i możliwości robienia tego, na co każdy człowiek ma ochotę.

Older Posts »